Żeby było jasne: naprawdę lubię i cenię moich prześwietnych kolegów programistów. Mają specyficzne poczucie humoru, pracują o nieziemskich godzinach, komunikują się zazwyczaj kompletnie nieczytelnie dla normalnych ludzi, których przy okazji w godzinach pracy nie cierpią. Zazwyczaj starają się wykonać nieprecyzyjne dla nich polecenia tzw. „biznesu”. Ogólnie są często ciekawymi ludźmi. Pod warunkiem, że po drugiej stronie jest osoba, którą cenią.

Tym niemniej chciałabym tylko w podsumowaniu pierwszego kwartału działania e-sprawozdania finansowego pokazać jak NIE należy prowadzić projektów informatycznych przekazując właśnie nieprecyzyjne polecenia developerom. Całość rozważań będę prowadziła ze swojego jakże subiektywnego punktu widzenia: biegłego rewidenta badającego sprawozdania finansowe sporządzone w XML. Tu muszę zaznaczyć od razu, że akurat ten biegły rewident przez wiele lat zajmował się IT, choć nieco z innej dziedziny.

Po pierwsze rozprawmy się krótko z tym co opisuję już od początku października 2018: realizacja podstawowej funkcji sprawozdania finansowego

Pisząc opinię biegły rewident zawsze odwołuje się do podstawowej zasady jaką rządzi się sprawozdanie finansowe: „true and fair view”. Oznacza to, że przedsiębiorstwa powinny zapewnić odpowiednią, tj. wysoką jakość sprawozdania finansowego. Wysoka jakość oznacza, że informacje w nim zawarte są prawdziwe i użyteczne dla szerokiego grona odbiorców  do podejmowania decyzji gospodarczych.

W związku z tym biegły wydając opinię pisze: „Naszym zadaniem było wyrażenie opinii o tym, czy sprawozdanie finansowe przedstawia rzetelny i jasny obraz sytuacji majątkowej i finansowej oraz wyniku finansowego jednostki zgodnie z mającymi zastosowanie przepisami ustawy o rachunkowości i przyjętymi zasadami (polityką) rachunkowości.”

Z powyższego zdania wynika, że sprawozdanie powinno być jasne, czytelne i zrozumiałe w zasadzie dla każdego. Od Jasia Kowalskiego uczącego się w szkole jak podejmować decyzje gospodarcze, przez kontrahentów (np. dostawców, odbiorców, banki, potencjalnych nabywców udziałów), organy jednostki (zarządy, rady nadzorcze, zgromadzenia wspólników) do organów służb państwa takich jak np. KAS.

W praktyce gospodarczej jaką mogłam obserwować wcześniej bardzo często przedsiębiorstwa starały się jak najdokładniej opisać ich sytuację finansową i majątkową. Zazwyczaj biegły mógł na koniec badania z czystym sumieniem powiedzieć „tak, to jest prawdziwy obraz tego przedsiębiorstwa i obraz ten został zaprezentowany w sposób czytelny”.

Co więc takiego się stało w lipcu i sierpniu 2018 ? Jeden z interesariuszy sprawozdania finansowego (Departament Poboru Podatków) ogłosił konsultację podatkową dotyczącą struktur e-sprawozdania. Muszę przyznać, że nie przyszło mi do głowy, że prezentacja takiego sprawozdania będzie w formie nieczytelnej dla przeciętnie wykształconej osoby znającej język polski.

Czyli ktoś w DPP dał informatykom zadanie: zróbcie strukturę sprawozdania finansowego tak, żeby spełniała wymogi ustawy i żeby można było to wpleść w nasze rozwiązania. I tak żebyśmy mogli to automatycznie analizować.

Choć do samej struktury mam nieco zastrzeżeń (opisałam to we wcześniejszych wpisach:  https://www.linkedin.com/pulse/e-sprawozdanie-finansowe-czy-ogonek-merda-psem-agnieszka-baklarz/ oraz https://www.linkedin.com/pulse/jak-w-e-sprawozdaniu-finansowym-pisze-si%C4%99-do-oraz-nocie-baklarz/ i https://www.linkedin.com/pulse/sprawozdanie-elektroniczne-ale-nieczytelne-agnieszka-baklarz/  ) to muszę przyznać, że generalnie poradzili sobie nieźle. Problem tylko polegał na tym, że zadanie jakie dostali było źle postawione. DPP powinno bowiem dodać stawiając to zadanie: „i sprawozdanie takie musi być nadal czytelne dla przeciętnego odbiorcy”.

A takie dodatkowe zadanie można było to zrobić na wiele sposobów – nie jestem specjalistą od XML, ale … jeśli ktoś jest zainteresowany odsyłam do jakże podstawowych ćwiczeń z XML dla studentów (https://www.mimuw.edu.pl/~czarnik/zajecia/xml08/lab06.html) . Proszę zauważyć, że żadna z tych metod nie znalazła miejsca. A wystarczyłaby prawdopodobnie jeszcze jedna linijka w wygenerowanym e-sprawozdaniu odwołująca się do stylu wyświetlania i moglibyśmy czytać sprawozdanie bez problemów. Prawdopodobnie, gdyż problem może sprawić załączony i zakodowany plik pdf. Tym niemniej na etapie projektowania nikt o tym nie pomyślał.

Informatycy DPP mogą obecnie klasycznie (jak to informatycy) powiedzieć „u mnie to działa”…. Szkoda tylko, że gdzie indziej to jakoś nie bardzo.

 

Po drugie chwila o realizacji przez aplikacje zewnętrzne w stosunku do systemu f-k obowiązku wygenerowania XML oraz o procesie zapoznania się z treścią opisową przez biegłego rewidenta

W tym kwartale (od początku października do końca grudnia) badałam kilka sprawozdań finansowych. W zasadzie wszystkie w wersji końcowej zostały wygenerowane przez oprogramowania zewnętrzne w stosunku do posiadanych aplikacji finansowo-księgowych. Podchodząc do badania otrzymywałam najpierw wersję „standardową” czyli opis w Wordzie (taki jak zawsze…) oraz bilans i rachunek zysków i strat w Excellu. Kiedy przedsiębiorstwa zaczęły zdawać sobie sprawę, że przedmiotem badania będzie jednak XML i w końcu znalazły metodę wygenerowania takiego pliku to bardzo często dostawałam dodatkowo śliczny pdf z przepięknym sprawozdaniem zrobionym na notach (tak po „staremu”) z bardzo jasnym opisem (znacznie wykraczającym poza ramy obligatoryjne) oraz mało  czytelny XML zawierający zubożoną informację oraz zakodowane noty do formatu binarnego.

No tak….

Innymi słowy twórcy oprogramowania zewnętrznego owszem spełnili poprawnie formalnie zadanie przygotowania XML, ale przedsiębiorstwa żeby „ułatwić” mi badanie przekazywały mi plik pdf, który był niespójny z plikiem XML. W efekcie tego dostałam możliwość sprawdzenia czegoś razy dwa, z czego jeden był nie potrzebny.

Bez wątpienia firmy informatyczne w tym przypadku zaspokoiły przedsiębiorstwa w realizacji potrzeby jaką jest posiadanie czytelnego sprawozdania finansowego. Problem polega na tym jedynie, że biegły rewident tej wersji nie może autoryzować jako sprawozdania finansowego….

 

Po trzecie szybki rzut oka na jedyne sprawozdanie jaki widziałam wygenerowane przez system f-k. Szybki rzut bo niestety niezbyt było dużo do oglądania

Jedyne sprawozdanie jakie dostałam wygenerowane w formacie XML z systemu finansowo-ksiegowego pochodziło z systemu firmy Insert. Od razu powiem, że sprawozdanie było formalnie informatycznie poprawne – tzn. zgodne ze strukturami na stronie BIP Ministerstwa Finansów.

Był tylko jeden haczyk: nie miało danych.

Niestety informatycy Insert skupili się na tym, żeby uzupełnić dane wskazane jako obligatoryjne w schematach sprawozdania. Problem tkwi w tym, że przedsiębiorstwa mając różną działalność wykazują dane w różnych pozycjach np. bilansu. I w zasadzie jedyną daną, która jest zawsze w bilansie jest …. „suma bilansowa”. I właśnie dlatego „suma bilansowa” jest jedynym elementem obligatoryjnym w definicji schematu bilansu. Reszta danych już nie.

Przyznacie Państwo, że jako biegły rewident szukający w sumie bilansowej odzwierciedlenia tej sytuacji majątkowej przedsiębiorstwa musiałam się nieco zdenerwować po otrzymaniu „niczego” opakowanego we właściwe struktury.

To się nazywa wyższość formy nad treścią.

Zresztą w odpowiedzi na moje stękanie, że chętnie jednak bym obejrzała środek sprawozdania otrzymałam sławetną odpowiedź „ale u nas to działa i do KRS się wczytuje i MF nam to autoryzowało”.

Kurtyna….

 

Po czwarte dla odmiany bardzo długi rzut oka na aplikacje do wysyłki sprawozdań do KAS

Do dokładnego przeglądu aplikacji do wysyłki sprawozdań do KAS dla osób fizycznych skłoniła mnie odpowiedź Ministerstwa Finansów przedstawiona w artykule Gazety Prawnej (https://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/1388141,sprawozdanie-finansowe-nie-ma-programu-do-odkodowania-raportow.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+GazetaPrawna+%28GazetaPrawna.pl%29)

Należy pamiętać, że sama aplikacja powstała jako narzędzie do wysyłki do KAS dla osób fizycznych czyli takich, których nie ma w KRS. Należy to traktować jako analog KRS z dodatkową funkcjonalnością umożliwiającą wpisanie takiego sprawozdania „z palca”.

MF przygotowało 2 wersje aplikacji. Obie pod Windows (https://www.finanse.mf.gov.pl/web/wp/pp/e-sprawozdania-finansowe/aplikacje-do-pobrania ). Bardzo chciałam przetestować obie, ale wersja nazywana „portatywną” niestety nie zawierała w archiwum programu, który należy uruchomić zgodnie z instrukcją, więc po zgłoszeniu tego błędu pod właściwy e-mail (telefonu niestety nie podano na stronie MF) w dniu 16 grudnia 2018 (brak reakcji do dziś) zajęłam się wersją nazywaną „instalacyjną”.

Powiem tak: gdybym tak mocno się nie uparła to pewnie bym zrezygnowała po 5-krotnym braku uruchomienia tej jakże prostej aplikacji. Jestem szczęśliwą posiadaczką wspieranego przez aplikację MF systemu operacyjnego Windows 7. Chyba najbardziej stabilnej platformy jaką znam. Kiedy po chyba 5-tym razie udało mi się uruchomić rzeczoną aplikację, żeby pokazała coś więcej oprócz białej strony okazało się, że podczas wprowadzania po naciśnięciu chyba po raz 4 klawisza „dalej” aplikacja zniknęła i pogrążyła w niebyt wszystkie dane wprowadzone przeze mnie.

W związku z tym kolejne uruchomienie (po kolejnych kilku próbach uzyskania coś mówiącej treści oprócz białej strony) było z mojej strony poprzedzone wygenerowaniem „gdzie indziej” XML. Wczytałam tego XML i zobaczyłam śliczne czerwone flagi (pomimo tego, że sprawozdanie zwalidowało się w KRS). Aplikacja w łaskawości swojej nie raczyła jednak powiedzieć o co jej chodzi oprócz tego, że dla wszystkich „grubych” elementów sprawozdania wygenerowała czerwone flagi.

No nic, mówię sobie – dam radę. Przeszłam (zapisując po każdym kroku wynik) przez całość sprawozdania (zaciskając dzielnie zęby po każdym zniknięciu aplikacji i kilkukrotnych próbach uruchomienia aplikacji) i … okazało się, że nie było błędów.

Z ciekawostek: aplikacja niestety wycina część danych z pliku XML – dokładnie chodzi o rozbicie bardziej szczegółowe różnic w podstawie opodatkowania i wyniku brutto.

Interface graficzny jest dość czytelny. Co do wygody w obsłudze to jednak nie ma szaleństwa – jeśli dodaję linijkę na dole strony to linijka ta znajduje się już poza moją widocznością i muszę ręcznie sobie stronę przewinąć – dawno nie doznałam takiego dyskomfortu. Do tego dochodzi kompletny brak komunikatów błędów i znikające dane.

Aplikacja niestety nie umożliwia odczytania załączonego pliku pdf. Umożliwia ona jedynie wskazanie pliku pdf i zapis, ale już kolejna osoba, która próbuje odczytać plik sprawozdania z załączonym pdf nie może zobaczyć zawartości tego pdf. Czyli nadal nie ma prostej możliwości do odczytu zakodowanej informacji.

Pomijając więc fakt, że aplikacja jest przeznaczona dla sprawozdań osób fizycznych, to ze względu na silny brak stabilności, mogę z ręką na sercu powiedzieć, że aplikacja ta bardziej utrudnia mi czytanie sprawozdania niż wspomaga. Chyba łatwiej jest mi nauczyć innego biegłego przeczytania „surowego” XML bez warstwy wizualnej niż przekonać go, żeby męczył się długie godziny z brakiem możliwości wejścia do tego oprogramowania i częstym samorzutnym zamykaniem aplikacji.

Oceniam to narzędzie jako coś co przyczyni się do wzbogacenia Słownika Wyrazów Brzydkich. A programiści, którzy to pisali przejdą zapewne do annałów jako najbardziej przeklinani przez przedsiębiorców.

 

Podsumowanie

Reasumując: „dzięki” temu, że podczas projektowania struktury XML nie zostały od razu przewidziane sposoby odczytu przez wszystkich interesariuszy, programiści DPP stworzyli nieczytelne i nieużyteczne do podejmowania decyzji gospodarczych narzędzie tortury. Do tej pory przedsiębiorstwa chciały pokazać swoje sprawozdania kontrahentom po to, żeby uwiarygodnić swoją pozycję oraz sposób działania. Teraz sprawozdanie nie powie nic. I na dodatek przedsiębiorstwa będą musiały za to zapłacić dostawcom oprogramowania.

Uważam, że ćwiczenie z rozwijania nakładów na rynek IT mamy w związku z powyższym za sobą….. Szkoda, że reszta (poza KAS) gospodarki na tym nie bardzo skorzysta.

Agnieszka Baklarz

Biegły rewident

Na początku stycznia 2019 we współpracy z kolegami z firmy Indygo Polska sp. z o.o. opracowaliśmy przeglądarkę e-sprawozdań finansowych. Przeglądarka jest dostępna bezpłatnie na stronie https://e-sprawozdanie.com.pl/pl/i/Bezplatna-przegladarka-e-sprawozdan-finansowych/5

Zachęcamy do korzystania.